Zdrowsze czekoladki jak Reese's

Majówka. Jedyne na co mam ochotę to szaszłyki z grilla. Mimo, że wczoraj już zaspokoiłam swoją chęć to ona wciąż wraca :( Ten przepis robiłam już bardzo dawno. Ale z racji po części braku czasu, po części potrzeby odpoczynku od wszystkiego nie dodałam przez pewien czas postów.  Przepraszam :)


Ok, przyznaję - oryginalnych Reese's nigdy nie jadłam i pewnie w najbliższej przyszłości nie będzie mi dane spróbować tego smakołyku. Jedyne co mogłam o nich usłyszeć to same pozytywne rzeczy oraz, że są to czekoladki z nadzieniem z masła orzechowego. Czyli coś w rodzaju moich ulubionych połączeń smakowych. ;)
Stwierdziłam, że nie ma żadnego problemu w odtworzeniu smaku, a raczej w próbie. 2 składniki - czyste niebo w gębie. Polecam.



SKŁADNIKI (na jedną czekoladkę)

♦ czekolada 2-3 kostki (dowolna - gorzka, mleczna, biała, orzechowa itd)
♦ masło orzechowe - 1-1,5 łyżeczki


WYKONANIE

Czekoladę rozpuszczam w kąpieli wodnej lub mikrofali (nie polecam, spaliłam w ten sposób połowę tego składnika). Do foremek na babeczki wylewam pół rozpuszczonej czekolady, wstawiam do zamrażalki na około 5 minut. Później w ten sam sposób - co czekoladę - podgrzewam masło orzechowe i wylewam ją na zastygłą część wyjętą z zamrażalki. Ponownie wkładam na kilka minut do chłodnego miejsca, aby przysmak zrobił się twardy, po czym wylewam resztę czekolady. Odkładam na kilka minut i.. gotowe. Można się zajadać! :)
Moje masło było bez soli, dlatego na wierzch dodałam szczyptę tej przyprawy. 





PS. ZGRZESZYŁAM - NA ŚNIADANIE ZJADŁAM PIERNICZKI. MIŁEGO ODPOCZYNKU :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz