7 ulubionych składników w mojej kuchni

Cześć.
Wydaje mi się, że spędzam w kuchni o wiele więcej czasu, niż przeciętna nastolatka. Ja to lubię. Naprawdę to lubię. Cieszę się, gdy kombinuje nad nowym przepisem, zmieniam proporcje, sprawdzam. Wszystko to jest pewnym rodzajem pasji. Pewnym, ponieważ na pewno nie była to miłość od pierwszego.. w sumie to sama nie wiem od czego pierwszego.. o! chwili, tak chwila będzie dobra. Więc na pewno nie była to miłość od pierwszej chwili. Nawet zauroczenie. Prędzej bym powiedziała, że raczej między moją osobą, a zdrową kuchnią (w ogóle szeroko pojętą kuchnią) panował dość ponury nastrój. Będąc młodsza zarzekałam się, że "ja nigdy nie będę gotować. nie lubię, nie chcę i nie będę, koniec - kropka". Trochę w moim życiu się pozmieniało i jestem tu gdzie jestem (nie, akurat teraz nie w kuchni, ale przed chwilą z niej wróciłam).  No, ale może na dzisiaj zostawię temat mojej historii.



Przez ten okres zdążyłam wyrobić sobie swoje kuchenne nawyki. Po części przyzwyczaiłam się, że niestety mama już po mnie garnków nie pozmywa, a fakt, że gotuję sama pozwolił mi na usamodzielnienie się w kwestii odżywiania.
Prezentuje Ci dzisiaj listę siedmiu ulubionych, najczęściej używanych przeze mnie składników.
Muszę przyznać, że moja wiedza, przyzwyczajenia ciągle ewoluują, dlatego nie zdziw się, jeśli pół roku temu napisałam, że płatki owsiane są w większości moich posiłków, a teraz nawet ich tu nie umieszczę. Prawdopodobnie za kolejne pół roku, znowu zmienię zdanie, poznam nowe smaki. To jest tylko na chwilę obecną, a nóż ktoś to przeczyta i stwierdzi, że mu się przyda. Have fun :)


1. BANANY 

Myślę, że skoro znalazłeś się, drogi Czytelniku, na tym blogu to znaczy, że banany kiedyś jadłeś. Nie ważne z jakiej postaci. Uważam, że to król wśród wszystkich owoców. Nawiasem mówiąc truskawka była by księciem. Można go wykorzystać na tak wiele sposób, że nie idzie się nim znudzić. Rozpoczynając od zwykłej przekąski, kończąc na byciu głównym składnikiem omletów, ciast czy mugcake'ów. Banany zawsze mam na półce.


2. KAKAO LUB CZEKOLADA GORZKA

Jestem kompletny czekoholikiem, dlatego tam, gdzie mogę, dorzucam łyżeczkę gorzkiego kakao lub dodaję kostkę gorzkiej czekolady. Ale zaraz, zaraz. CZEKOLADA?! Przecież to nie fit!
Słuchaj, nie można być całe życie idealnym, a dobra czekolada gorzka to samo zdrowie. W odpowiednich ilościach.Kolejnym razem, gdy będziesz zastanawiał się, którą wybrać będąc w sklepie - wybierz tę, która ma minimum 60-70 % kakao w sobie. (Polecam te z firmy Wawel)


3. SZPINAK LUB JARMUŻ

To jest genialny dodatek do smoothies! W szczególności szpinak, który sam w sobie bez obróbki termicznej nie ma żadnego smaku. Dodatkowo powoduje on zmianę koloru koktajlu dopiero po jakimś czasie, co wygląda fajnie z boku :) Pamiętaj, że szpinaku nie można też stosować zbyt dużo, dlatego używam go zamiennie z jarmużem. Osobiście staram się pozyskiwać świeży jarmuż (czyt. nie ze sklepu), ale oba te produkty na półce sklepowej dostaniecie zapakowane w torebkach foliowych. Zawsze myję przed użyciem, nawet jeśli na opakowaniu nic na ten temat nie jest napisane. 


4. MLEKO 

Tutaj pełna dowolność. Poza mlekiem krowim na rynku znajdziesz ogromny wybór napokój roślinnych, które są alternatywą dla tego "tradycyjnego". Osobiście robiłam domowe mleko sojowe, kokosowe, a także raz na jakiś czas zdobywam to prosto od krowy, jednak nie oszukujmy się - nie lubię tego mleka, dlatego raczej go unikam. Tego sklepowego też. Pijąc pierwszy raz mleko sojowe ze sklepu, złapałam się za głowę nie tylko ze względu na cenę (blisko 15 zł!!!!), ale również na skład. Pamiętaj, że nie wszystko co jest reklamowane jako fitandhealthy jest dobre dla Twojego organizmu.
Lepiej robić samemu. W planach mam spróbować także ryżowe oraz migdałowe. :)


5. MĄKA RYŻOWA 

Jako zamiennik mąki pszennej. Próbowałam zrobić ją w domu, ale mam za słaby blender, dlatego decyduję się na tą sklepową.W swoich zbiorach mam jeszcze mąkę kukurydzianą, amarantusową, oraz te homemade: kilka łyżek kokosowej, owsianą, jaglaną. 


6.  WIÓRKI KOKOSOWE LUB CAŁY KOKOS

Używam jako źródło tłuszczy, często do omletów białkowo-tłuszczowych. Oraz, ponieważ po prostu lubię posmak kokosowy :) Wybierając kokosa w sklepie kieruję się zawsze tym, czy w środku chlupie woda. Woda kokosowa jest świetnym zamiennikiem płynów, a dodatkowo ma wiele właściwości odżywczych. 


7. JAJKA

No i na końcu mój ulubiony produkt. Nie używam tych ze sklepu, ponieważ na moim podwórku chodzą kurki. :) Polecam szukać takich wiejskich jajek, może akurat ktoś będzie chciał sprzedać. Jakby nie patrzeć jest to lepsza alternatywa dla jajek od kur karmionych zawsze tym samym. Ostatnio usłyszałam nawet opinię, że jajka od kur ściółkowych są zdrowsze, niż od tych, które jedzą "co chcą". W sumie sama nie wiem jak to skomentować, opinię pozostawiam Tobie :)


Drogi Czytelniku, muszę zaznaczyć, że nie spożywam tych składników każdego dnia, w każdym posiłku. Jest to tylko lista tych, które są bardzo uniwersalne, łatwo je wszędzie wkomponować, jednak najzdrowszy jest umiar i rozsądek. 

Jeśli widzisz, że gdzieś popełniłam błąd - proszę, popraw mnie. Wiedzy nigdy za wiele.

Napisz mi, proszę, w komentarzu jakie są Twoje ulubione kuchenne składniki, oraz daj znać czy post był warty uwagi. 



Życzę Ci miłego dnia :)

Ja za jakiś czas wybieram się na siłownię, dlatego jestem pewna, że mój będzie udany.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz