Jestem pewna, że ten kto ćwiczy zna to cudowne uczucie po treningu. Błoga melancholia, gdzie nic chwilowo nie obchodzi. Tak, to jest najpiękniejszy moment całego dnia. Oczywiście tak długo, jak nie wracam do domu.. Później automatycznie przypominam sobie o lekcjach i czar prysł, księcia na białym koniu nie ma, a zamiast wracać do domu karocą wsiadam na swoją dwukołową maszynę, która - swoją drogą - jest ze mną już dość długi czas i naprawdę wiele przeszła.
Baton
Miałam dzisiaj ochotę na batona. Nagle. Czasu i miejsca poza domem nie ma, więc postanowiłam uciec się do ostatniej deski ratunku - dział ze słodyczami w sklepie. Normalnie staram się unikać tegoo miejsca, ponieważ wiem, że nie warto robić sobie smaka. Na szczęście wpadłam na genialny trick - tak czy siak, przed treningiem zawsze jem jakąś węglowodanową przekąskę, a zaraz później pędzę na siłownie, dlatego postanowiłam kupić fit batona i zjeść go jako posiłek :D Super pomysł, prawda? Prawda.
Wyboru zbyt dużego nie było, więc po uprzednim sprawdzeniu składu jednego z dwóch dostępnych batonów wybrałam TEGO.
↓↓↓
Szczęśliwiec został wyprodukowany przez firmę Sante. Nie będę tutaj się rozwodziła nad dokładną nazwą (bo tyle tu napisów, że sama dokładnie nie wiem, który podać ☺), ale producent wskazuje, że jest to "baton kokosowy z guaraną, żeńszeniem i kofeiną, wzbogacony magnezem i witaminami w czekoladzie". W CZEKOLADZIE <= to mi się podoba.
KALORYCZNOŚĆ I WAGA
503 kcal/100 g
opakowanie 50 g ma 251 kcal
b/t/w - 1,3/15,5/24,5 (na porcję)

To raczej wynalazek nie dla mnie ;)
OdpowiedzUsuńhttp://rankiemwszystkolepsze.blogspot.com/
a mnie zawsze cena odstraszała...
OdpowiedzUsuńa tu przyznam, że miło się zaskoczyłam. za taki kawałek zapłaciłam 2 zł, co według mnie nie jest jeszcze taką straszną ceną :)
Usuń