Omlet marchewkowy
KIEDY NIE WIESZ CO ZJEŚĆ - ZJEDZ OMLET
Tak, definitywnie się pod tym podpisuję. Jest to jeden z tych posiłków, które można przeobrazić na tak wiele nowych dań, że praktycznie nigdy nie osiągniesz tego samego smaku. I to jest właśnie najlepsze! Mnogość kombinacji, bawienie się dodatkami. Wystarczy sam fakt, że omleta możesz przygotować na zarówno na słodko jak i na wytrawnie.

Baza, czyli jajka to jeden z najbardziej wartościowych produktów. Zaznaczam - według mnie. Zawierają nie tylko białko, ale również tłuszcze i węglowodany. Mam nadzieję, że mit "złego" cholesterolu został już dawno obalony. Złego w cudzysłowie, ponieważ nie można zapominać, że substancja ta to w dużym uproszczeniu tłuszcz, a tłuszcz również jest nam potrzebny do prawidłowego funkcjonowania. M. in. do przyswajania witamin. Dlatego najważniejsze jest, aby stale pilnować poziom stan organizmu, a wtedy nic nie będzie powodować niepożądanych skutków. Dodatkowo mówi się, że zły cholesterol to ten LDL, a dobry HDL.
Swoją drogą ciekawą sprawą jest, że w 100 g żółtka znajdziecie więcej białka niż w tej frakcji białkowej jajka (masło maślane, ale inaczej wytłumaczyć się tego nie da).
To tak na początek co by nie myśleć, że jajko to takie byle co.
Jajko jest super. I zapamiętaj to sobie.
SKŁADNIKI
♦ 2 jajka
-2 białka
-1 żółtko
♦ 2 łyżki mąki (np. ryżowej)
♦ około 1/2 szklanki startej marchewki
♦ szczypta cynamonu - opcjonalnie
polewa "czeko"
♦ surowe żółtko, które zostanie z jednego jajka
♦ łyżeczka kakao
♦ płaska łyżeczka miodu
WYKONANIE
Białka ubić na sztywną pianę, dodać jedno żółtko, 2 łyżki mąki i wymieszać (im delikatniej tym lepiej). Następnie dodać startą marchewkę i cynamon. Masę przełożyć na rozgrzaną patelnię. W wypadku, gdy do Twojej patelni często "przyklejają" się produkty, polecam rozprowadzić odrobinę oleju. Przykryć pokrywką i smażyć na średnim ogniu przez około 6 minut. Przekręcić na drugą stronę dopiero wtedy, gdy wierzchnia część omleta będzie ścięta, a sam placek będzie łatwo odchodzić od patelni. * Ponownie przykryć pokrywką, podsmażyć jeszcze chwilę (nieco powyżej 1 minuty). Przełożyć na talerz.
Do przygotowania czekolady potrzebne są tylko 3 składniki. Wszystkie ze sobą zmieszać, sprawdzić do smaku, ewentualnie kombinować dopracowując polewę pod siebie.
Smacznego! :)
* To wymaga wprawy, uwierz. Nawet do tej pory zdarza mi się zjeść na śniadanie rozwalony posiłek. Tak czy siak - ma smakować, a nie wyglądać.
No chyba, że wstawiam zdjęcia na instagrama - wtedy ma wyglądać :D
Drogi czytelniku. Pragnę przypomnieć Ci, że każdy ma własne kubki smakowe, a co za tym idzie - lubi różne przyprawy. Dlatego nie bój się zmieniać przepisów! Pamiętaj, żeby wszystko przyjmować do siebie z lekkim dystansem. Jeśli czujesz, że danie może być zbyt mdłe - dodać mniej miodu, zbyt ziołowe - dodaj sól. Eksperymentuj, kombinuj i przede wszystkim: BAW SIĘ TYM. Bo to Ty masz czerpać przyjemność pochłaniając kolejny kęs dania.
Życzę Ci miłego pichcenia w kuchni, tymczasem sama zabieram się za pracę. Nauka nigdy sama nie wejdzie do głowy. ;)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz